czwartek, 31 grudnia 2009

Jaki był ten rok?

Jaki był ten rok, który za chwilę się skończy?
Jaki on był dla mnie? Był dobry ponieważ Bóg jest dobry. Jestem Mu wdzięczny za to, że chronił moje życie, życie mojej rodziny. Jestem Mu wdzięczny za wzrost Jego pokoju i wolności w moim życiu oraz Jego potężnej łaski. Jestem Mu wdzięczny za Jego przychylność oraz za Jego rękę, która spoczywa na mnie. Jestem Mu wdzięczny za wzrost Jego dobroci i błogosławieństwa dla mnie i mojej rodziny.
Jestem Mu wdzięczny za wzrost w objawieniu i mądrości.
Jestem Mu wdzięczny za bojaźń Bożą, którą mnie obdarował, a która strzegła mnie od upadku.
Jestem Mu wdzięczny za każde żywe Słowo, które skierował do mojego życia przez ten rok.
Jestem Mu wdzięczny za Jego wierność, dobroć, miłość i łaskę, z której mogę nieustannie czerpać.
Jestem Mu wdzięczny, za lokalny kościół, w którym mnie umieścił.
Jestem Mu wdzięczny za służbę, którą mnie obdarował.
Jestem Mu wdzięczny za relacje, w których mnie umieścił.
Jestem Mu wdzięczny, że mogłem Go lepiej poznać w tym mijającym roku.
...
Jaki on był dla ciebie?
Czy jesteś Mu wdzięczny - wdzięczna za to, co dla ciebie uczynił?
Może ten mijający rok był dla ciebie trudny - może bardzo trudny...
Czy pomimo tego możesz okazać Mu wdzięczność???
...
Jego Słowo mówi:
"Ofiaruj Bogu dziękczynienie i spełnij Najwyższemu śluby swoje! ... Kto ofiaruje dziękczynienie, czci Mnie, a temu, kto nienagannie postępuje, ukażę zbawienie Boże." (Ps.50,14 i 23)
...
Gdy zdecydujemy się żyć dla Niego...
Gdy zdecydujemy się ufać i wierzyć Jego Słowu - Jego obietnicom...
Gdy zdecydujemy się na posłuszeństwo wobec Jego Słowa...
Gdy uczynimy Go rzeczywistym Panem naszego życia...
Gdy będziemy okazywać Mu szacunek i naszą wdzięczność za wszystko - nawet za trudne sytuacje...
Gdy nauczymy się składać Mu miłe ofiary - także z dziękczynienia...
Gdy nasze TAK dla Niego będzie rzeczywistym TAK...
On obiecał:
"I wzywaj Mnie w dniu niedoli, wybawię cię, a ty Mnie uwielbisz!" (Ps.50,15)
...
To jest Jego obietnica, która jest prawdziwa i zawsze aktualna.
To jest Jego obietnica dla każdego, kto spełni zapisane w Jego Słowie warunki.
...
Ten świat zmierza powoli ku zagładzie - zło ciągle narasta i będzie narastać.
Kościół Jezusa Chrystusa jest ciągle słaby bo duch tego świata ma wpływ na serca Bożego ludu.
...
Jako Boży lud, odkupiony przez krew Jezusa Chrystusa...
Jako Boży lud wyniesiony do pozycji władzy i autorytetu, potrzebujemy oddzielenia od ducha tego świata.
Potrzebujemy prowadzić święte i bezkompromisowe życie, aby Jego moc i Jego autorytet mógł przepływać przez nas.
Potrzebujemy modlitwy oraz nieustannego oddzielenia i poświęcania się dla Pana.
Potrzebujemy modlić się, aby Jego moc chroniła i przemieniała nasze serca.
Jeśli tego nie uczynimy - jako Jego lud pójdziemy do niewoli. (Jer.13,15-17)
...
Niech ten mijający rok będzie "świadkiem" przed Panem z naszego chrześcijaństwa.
Niech ten mijający rok będzie refleksją skierowaną ku naszej przyszłości.
Niech ten mijający rok będzie także zachętą na rok 2010.
Niech będzie zachętą do głębszego poznania Pana oraz bycia z Nim i w Nim.
Tego Wam i sobie życzę.
...
Wasz w Chrystusie - Bolesław

piątek, 25 grudnia 2009

Życzenia Świąteczne i Noworoczne

Witajcie Kochani !!!
Z okazji pamiątki narodzenia naszego Pana i Zbawiciela - Jezusa Chrystusa oraz zbliżającego się Nowego - 2010 roku, życzę Wam Bożego pokoju, szczęścia, radości oraz wszystkiego tego, co najlepsze od Ojca w Niebie.
Niech dobry Bóg, błogosławi Was, Wasze rodziny, Wasze kościoły, Waszą służbę dla Jego Królestwa.
Niech Bóg, który jest Bogiem przełomów, usunie wszelką ciemność z Waszego życia i przynosi Wam nowe objawienie Swojej dobroci, łaski, miłosierdzia, mocy oraz świętości i chwały.
Niech Jego dobroć wprowadzi Was w Waszą ziemię obiecaną oraz niech błogosławi każdy Wasz plon.
Niech Jego ręka zawsze będzie nad Wami i niech Wam zawsze błogosławi.
Tego Wam życzę z całego serca.
Wasz w Chrystusie - Bolesław

wtorek, 22 grudnia 2009

Po Seminarium

Jesteśmy już po naszym seminarium. Jestem wdzięczny Bogu oraz wszystkim tym, którzy pomogli, aby to seminarium mogło się odbyć. Pomimo niesprzyjającej pogody (mróz + śnieg) oraz terminu (zbliżające się święta), Pan pobłogosławił nas bardzo w czasie tego seminarium. Mogliśmy doświadczyć Jego potężnej mocy, namaszczenia oraz widocznej posługi aniołów - wojowników, którzy swoimi mieczami rozcinali łańcuchy trzymające niektóre dusze w niewoli (kilka osób widziało ich i ich posługę). Światło Jego Słowa przynosiło dla wielu objawienie działania ducha antychrysta oraz objawienie naszej pozycji w Chrystusie, którą otrzymaliśmy od naszego Ojca w Niebie. Prawda płynąca z tych objawień może przynieść przełom w życiu tych, którzy zapłacili pewną cenę, aby być i uczestniczyć w tym wydarzeniu. Ceną na pewno był trud podróży niektórych uczestników (Koszalin; Warszawa; Wisła; Bydgoszcz; Głogów; Opole; Świdnica; inne miejscowości).
Zawsze uważałem i uważam, że prawdziwy głód żywego Boga jest przez Niego wynagradzany. Jako kościół często modliliśmy się za to wydarzenie i Pan, jak zwykle, odpowiedział na modlitwę swojego ludu.
Dla tych, którzy nie mogli uczestniczyć mamy nagraną płytkę MP3 z całego seminarium.
Można ją zamówić w biurze naszego kościoła.
...
Niech dobry Bóg błogosławi ciebie.
Wasz w Chrystusie - Bolesław

czwartek, 17 grudnia 2009

Przed seminarium

Jutro zaczynamy nasze Seminarium: Boże Królestwo i jego moc. Gdy przygotowywałem się do tego seminarium, Pan dużo do mnie mówił na temat naszej pozycji jaką otrzymaliśmy w Chrystusie.
Widok ziemi z ponad chmur, z okna samolotu jest wspaniały. Pokazuje, że słońce zawsze świeci i tylko niekiedy go nie widzimy z powodu zachmurzenia.
Jednak gdy wzniesiemy się ponad chmury widzimy, że słońce ciągle jest i ciągle świeci.
Podobnie jest z naszą pozycją w Chrystusie.
Bez względu na demoniczne "chmury", przez które diabeł ciągle usiłuje zasłonić nam prawdę - ta Prawda, która jest w Jego Słowie ciągle jest i jest niezmienna.
Nasza pozycja w Chrystusie jest niezmienna i my jako Kościół Jezusa Chrystusa potrzebujemy ją zobaczyć, a potem przyjąć i w niej zacząć funkcjonować przynosząc Boże Królestwo wszędzie tam, gdzie Pan nas stawia.
Niech dobry Bóg błogosławi cię w tym i niech cie prowadzi.
...
Zapraszam ciebie na nasze Seminarium. Zaczynamy w piątek o 18.00
Wierzę, że ono przyniesie przełom w życiu tych, którzy będą w nim uczestniczyć.
Wasz w Chrystusie - Bolesław

wtorek, 8 grudnia 2009

Silny w Bogu

W najbliższą sobotę następny etap Szkoły Wiary. Tematem będzie: Nasza tożsamość w Chrystusie oraz Jak zwyciężać w trudnościach.
Wiele lat temu, na spotkaniu naszej Szkoły Proroczej, gdy uczyliśmy się przyjmować Słowo od Pana oraz prorokować, jedna z uczestniczek Szkoły podeszła do mnie i powiedziała między innymi: Kiedyś byłeś kurczakiem i wiesz co to znaczy być kurczakiem - dzisiaj jesteś orłem.
Bardzo mnie dotknęło to słowo. Gdy dzisiaj zastanawiam się nad tym, co sprawiło, że dzisiaj mogę być tym "Orłem"?
Moja odpowiedź na to pytanie jest jedna: wiara i zaufanie do Boga Biblii. Ta wiara, która ciągle prowadziła mnie do bycia wykonawcą Jego Słowa. Do okazywania Jemu posłuszeństwa nieraz poprzez łzy, ból i cierpienie. Jego Święty Duch nie zawsze prowadził mnie łatwą i przyjemną drogą. Ale zawsze Jego moc i Jego łaska pomagała mi iść i przejść każdą dolinę i każdą górę.
Ta droga doprowadziła mnie do miejsca objawienia kim jestem, co mam oraz co mogę w Chrystusie. To nie oznacza, że mam już pełnię tego objawienia - nie, jeszcze nie. To objawienie ciągle wzrasta we mnie przynosząc mi to "daleko więcej" niż to, o co Go proszę czy o czym myślę. (Ef.3,20)
Ale idąc tą drogą, która nieraz prowadziła mnie przez upadki, doświadczenia, pomyłki, ból, łzy, wyrzeczenia itd. itd. Duch Święty doprowadził mnie do miejsca wewnętrznej siły, uporu, wytrwałości, mocy i wiary.
....
Jeśli pragniesz być silnym w Bogu i stać się Jego "Orłem", nigdy nie cofaj się - ciągle idź w wierze i zaufaniu do Niego do przodu. Jeśli na tej drodze upadniesz, a zdarzy ci się to - może nawet nie raz i nie dwa - podnieś się i idź w wierze oraz posłuszeństwie wobec Jego Słowa, dalej.
Idź do swego powołania i przeznaczenia w Nim i z Nim.
Niech dobry Bóg Ojciec błogosławi cię na tej drodze.
Niech udziela ci swojej mocy i łaski i niech pomoże ci dojść do celu.

Twój w Chrystusie - Bolesław

niedziela, 6 grudnia 2009

Modlitwa

Modlitwa ma moc zmienić rzeczywistość.
Modlitwa ma moc zmienić każdą sytuację.
Modlitwa ma moc usunąć każdą "górę" na drodze naszego życia.
Modlitwa ma moc przynieść Boże Królestwo do każdej dziedziny naszego życia na tej ziemi.
Modlitwa ma moc przynieść nam Bożą sprawiedliwość tam, gdzie zostaliśmy oszukani, okradzeni czy niesprawiedliwie potraktowani.
Modlitwa ma moc przynieść nam wolność, uzdrowienie oraz wszelkie Boże błogosławieństwa, którymi Bóg Ojciec obdarował nas w Chrystusie.
Modlitwa ma moc zmienić nasze serca i uwolnić je od każdej mocy ciemności.
Modlitwa ma moc zaprowadzić nas przed tron łaski i miłosierdzia, aby tam wziąć wszelką pomoc od Boga Ojca. Modlitwa ma moc, jak mówi moja 97 letnia mama - złamać nawet żelazo.
Boże Słowo mówi nam, że: "Wiele może usilna modlitwa sprawiedliwego." (Jk.5.16b)
W modlitwie potrzebujemy być wytrwali i zawsze poruszać się w wierze.
Nasz Bóg, który jest naszym Ojcem, jest potężnym i wiernym Bogiem.
On jest dla swego ludu pełen łaski i miłosierdzia, i zawsze pragnie odpowiadać, gdy do Niego wołamy.
Jeśli pragniesz widzieć odpowiedzi na swoje modlitwy, potrzebujesz je oprzeć na Jego Słowie - na Jego obietnicach, które są zapisane. Potrzebujesz je Mu zacytować i powołać się na nie. Potrzebujesz zrobić to tak, aby wszelkie moce ciemności usłyszały i zobaczyły w co i jak wierzysz.
Potrzebujesz zrobić to tak, aby Boży aniołowie mogli usłyszeć Boże Słowo i mogli zacząć je wypełniać dla ciebie. Tak jest napisane w Ps.103,20.
Potrzebujesz także związać wszelkie moce ciemności, które usiłują powstrzymać nadchodzącą odpowiedź z nieba dla ciebie.
W Chrystusie masz władzę nad wszelką mocą ciemności - uzyj jej w wierze, a będziesz oglądał odpowiedzi na swoje modlitwy.
Niech dobry Bóg błogosławi cię w tym, a Duch Święty niech cię wspiera w walkach z wrogiem twojej duszy.