poniedziałek, 30 listopada 2009

Mój kalendarz na grudzień 2009

Zimy ciągle nie widać, ale mówią, że na pewno przyjdzie.
W sobotę wróciłem z Częstochowy. Mieliśmy tam konferencję dla mężczyzn, na której mogłem dzielić się Bożym Słowem do 500 mężczyzn z Polski.
Miałem także przywilej poznać się osobiście z Prezbiterem Naczelnym Kościoła Zielonoświątkowego w Polsce. Mogliśmy spędzić troszkę czasu ze sobą, w czasie którego Pan dał nam taka szczególna bliskość.
Jestem zawsze Bogu wdzięczny za każdą relację, którą mi daje.
Jest już koniec miesiąca i nadszedł czas, aby przygotowywać się na nasze grudniowe seminarium, na które wszystkich zapraszamy. Tematem naszego seminarium będzie: Boże Królestwo i jego moc.

Poniżej podaję mój kalendarz na grudzień:

  • 2.12 - Modlitwa Kościoła (19.00 - 20.30)
  • 6.12 - Nabożeństwo uzdrowieniowe w Kanaanie (17.30 - 19.30)
  • 9.12 - Modlitwa Kościoła (19.00-20.30)
  • 12.12 - Szkoła Wiary (9.00 - 18.00)
  • 13.12 - Posługa w Kościele w Jelczu Laskowicach (11.00 - 13.00)
  • 13.12 - Posługa w Kanaanie (17.30 - 19.00)
  • 16.12 - Modlitwa Kościoła (19.00 - 20.30)
  • 18.12 - Seminarium w Kanaanie (18.00 - 20.30)
  • 19.12 - Seminarium w Kanaanie (9.30 - 20.00)
  • 20.12 - Posługa w Kościele w Bielawie (10.00 - 12.00)
  • 20.12 - Nabożeństwo w Kanaanie (17.30 - 19.00)
  • 23.12 - Modlitwa Kościoła (19.00 - 20.30)
  • 27.12 - Nabożeństwo w Kanaanie (17.30 - 19.00)

wtorek, 17 listopada 2009

Przymierze z Bogiem

Ostatnio na Szkole Wiary tematem było Przymierze człowieka z Bogiem. Gdy przygotowywałem się na nowo do tego tematu na Szkole, na nowo zobaczyłem jak dobry jest nasz Bóg. On zrobił wszystko, co mógł aby przywrócić każdemu człowiekowi miejsce relacji z Nim. On poswięcił Swego ukochanego Syna - Jezusa Chrystusa wydając Go na męczeńską śmierć, aby przez Jego przelaną, niewinną krew zawrzeć wieczne przymierze z tymi, którzy uwierzą i powrócą do Niego jako Boga Ojca.
Gdy zawierał przymierze z Noem, znakiem tego przymierza była tęcza w przyrodzie. Gdy zawierał przymierze z Abrahamem, znakiem tego przymierza było obrzezanie ciała. Gdy zawierał przymierze ze swoim ludem Izraela, znakiem tego przymierza była krew baranka.
Te wszystkie przymierza nie przyniosły ludzkości przemiany serc.
Przez przelaną krew Jezusa Chrystusa, Bóg zawarł nowe przymierze z człowiekiem - przymierze wieczne, oparte na lepszych obietnicach niż to stare. Wszystko to, co człowiek może zrobić, to przyjąć Jego dar łaski przez wiarę serca.
W tym nowym przymierzu, Bóg obiecał, że ze swojej strony nigdy go nie złamie - to znaczy nigdy się nie odwróci od człowieka.
Tych, którzy lekceważą w swoim życiu przelaną krew Jezusa Chrystusa czeka sąd i wieczne potępienie.
Tych, którzy uniżają się i przyjmują do swego serca dzieło Golgoty, czeka błogosławieństwo niebios i ziemi.
...
Czy trwasz w przymierzu z Nim?
Czy to kim dzisiaj jesteś i to co dzisiaj posiadasz jest do Jego dyspozycji?
Czy masz takie uległe serce przed Nim, które jest gotowe na wszelkie posłuszeństwo?
Jeśli tak - bądź błogosławiony przez Boga Wszechmogącego.
Jeśli nie - odnów swoje przymierze z Jezusem.

Modlitwa:
Panie, wyznaję, że nie trwałem (trwałam) w przymierzu z Tobą.
To ja łamałem (łamałam) przymierze z Tobą - proszę wybacz mi to.
Niech Twoja święta krew oczyści mnie od wszelkiej nieprawości.
Dzisiaj przychodzę na nowo do Ciebie - oddaję się Tobie całkowicie i poddaję się Twojej doskonałej woli dla mnie.
Duchu Święty, proszę, udziel mi swojej mocy, abym mógł (mogła) trwać w przymierzu z Tobą.
Proszę Cię o to w Imieniu Pana Jezusa Chrystusa.
Amen.

poniedziałek, 9 listopada 2009

Panie otwórz oczy mojego serca

Gdy byłem na wyjeździe - na moim czasie z Panem, dużo rozważałem na temat ogólnego stanu Kościoła w Polsce i nie tylko oraz na temat Bożego Królestwa.
Ciągle widzę "opłakany" stan Kościoła w porównaniu z tym, co Pan dla niego ma i co dla niego przygotował.
Widzę głód Boga, a jednocześnie słabość, duchową ślepotę i niewiedzę Kościoła. Gdy przygotowywałem się do kolejnego spotkania Szkoły Wiary, któryś raz z kolei czytałem o przybytku Mojżesza na pustyni.
Obraz tego przybytku jest cieniem - obrazem Jezusa Chrystusa jako Bożego Syna - Króla - Zbawiciela i Doskonałego Człowieka.
Bóg wezwał Mojżesza na spotkanie na górę Synaj (2Mj.24,12-16). Gdy Mojżesz przebywał na górze już 7 dzień - Pan przyszedł i zaczął do niego mówić o zebraniu ofiary i budowie świątyni (2Mj.25,1-9). Obraz tej świątyni jest obrazem samego Jezusa Chrystusa oraz pokazuje dla Bożego ludu drogę do obecności - społeczności z samym Bogiem Ojcem.
Gdy tak rozważałem to Słowo, Duch Święty przyszedł i zaczął przemawiać do mnie przez obrazy pokazując mi wspaniałą Bożą chwałę, a jednocześnie stan ludzkości. Poczułem się przytłoczony ogromem tej wspaniałej chwały Bożej i jednocześnie bardzo zasmucony stanem ludzkości i kościoła - zacząłem płakać przed Panem.
Jest czymś bardzo frustrującym widząc rzeczywistość Jezusa Chrystusa i Jego wspaniałe Królestwo, a jednocześnie widząc niewiedzę i duchową ślepotę ludzkości, która żyje w zupełnej nieświadomości, że Jego wspaniałe Królestwo jest tak realne i dostępne dla każdego.
Apostoł Paweł miał tego objawienie i patrząc na stan kościoła bolał nad tym w swoim sercu.
On modlił się do Pana:
"Aby Bóg Pana naszego Jezusa Chrystusa, Ojciec chwały, dał im Ducha mądrości i objawienia ku poznaniu Jego (bycia w Nim) i oświecił (otworzył) ich oczy serca aby wiedzieli (zobaczyli), jaka jest nadzieja do której zostali powołani, i jakie bogactwo chwały Bożej jest ich udziałem w dziedzictwie Chrystusa, i jak nadzwyczajna jest wielkość Jego mocy wobec nich, którzy wierzą..." (Ef.1,17-19).
...
Królestwo Boże jest pośród nas, ale ilu jest w stanie je widzieć.
Boże Słowo mówi, że ziemia jest pełna Jego chwały, ale ilu to widzi?
...
Musimy wołać do Pana, aby otworzył oczy naszych serc, abyśmy mogli widzieć Jezusa - Jego chwałę i Jego Królestwo. Jeśli oczy naszych serc będą zamknięte, Pan nie będzie miał możliwości porozumiewać się z nami, a duch tego świata na pewno to wykorzysta.
Wielu ludzi "pędzi" ku zagładzie nie zdając sobie sprawy, co ich czeka.
Musimy wołać do Pana o miłosierdzie dla nich i Bożą moc dla nas - dla Kościoła, aby świat mógł zobaczyć Jezusa, Jego chwałę i Jego Królestwo.
Wasz w Chrystusie - Bolesław

poniedziałek, 2 listopada 2009

Boża miłość, która jest w Chrystusie

Czy Boże dzieci nieraz cierpią?
Tak, cierpią.
Czy Boże dzieci nieraz zmagają się w różnych doświadczeniach?
Tak, zmagają się.
Czy Boże dzieci przechodzą nieraz przez próby?
Tak, przechodzą.
Gdy takie rzeczy dotykają nas, często zadajemy Bogu pytania: Panie, dlaczego? Co się dzieje?
...
Czy zawsze słyszymy Jego odpowiedź? Nie, nie zawsze, chociaż osobiście wierzę, że Pan pragnie udzielać nam odpowiedzi na nasze pytania.
A więc dlaczego Go nie słyszymy?
Myślę, że powodów może być wiele, ale najważniejsze według mnie to:
  • Brak duchowej wrażliwości na Jego głos, która jest spowodowana przez ducha tego świata, który ma ciągle wpływ na nasze życie
  • Życie w obłudzie i zakłamaniu jest powodem, że Go nie słyszymy
  • Niekiedy nie jesteśmy w stanie przyjąć prawdy o swojej sytuacji, a więc nie słyszymy
Przypomina mi się pewien Boży mąż, który bardzo cierpiał. On pytał Pana - Panie, dlaczego?
I nie otrzymał żadnej odpowiedzi.
Gdy jechałem go odwiedzić, pytałem Pana co mogę dla niego zrobić w tym doświadczeniu.
Wtedy Pan zaczął do mnie mówić o przyczynie jego cierpienia.
Zobaczyłem, że on w tym momencie nie był w stanie przyjąć prawdy o tym cierpieniu.
Pan powiedział abym go zapewnił, że Jego miłość do niego nie zmieniła się pomimo tego doświadczenia. Jedyne co mogłem zrobić w tej sytuacji, to przekazać mu Słowo od Pana, zapewniające go, że Pan bardzo go kocha.
...
Może ty, który to czytasz, jesteś w podobnej sytuacji.
Jeśli tak, to chcę cię zapewnić, że pomimo tego, co przeżywasz, czy przez co przechodzisz, Jego miłość do ciebie nie zmieniła się.
...
Jego Słowo mówi:
"Któż nas odłączy od miłości Chrystusowej? Czy utrapienie, czy ucisk, czy prześladowanie, czy głód, czy nagość, czy niebezpieczeństwo, czy miecz?
...
Jestem tego pewien, że ani śmierć, ani życie, ani aniołowie, ani potęgi niebieskie, ani teraźniejszość, ani przyszłość, ani moce, ani wysokość, ani głębokość, ani żadne inne stworzenie nie zdoła nas odłączyć od miłości Bożej, która jest w Chrystusie Jezusie, Panu naszym." (Rz.8,35 i 38-39)
...
Niech Jego Słowo, które jest prawdą będzie dla ciebie pocieszeniem w twojej sytuacji.
Ale także nie ustawaj w modlitwie, aby Duch Święty, który jest Duchem Prawdy wprowadził cię w prawdę, abyś poznał Jego odpowiedź.

Modlitwa:

Drogi Boże Ojcze, wiem, że mnie kochasz i pragniesz dla mnie tylko dobra.
Proszę, niech Twój Święty Duch przyjdzie i przyniesie mi prawdę od Ciebie.
Mój Ojcze, niech Twoja moc pokona moją słabość i "przebije się" do mojego serca z prawdą.
Daj mi usłyszeć prawdę o tej sytuacji. Niech Twoja łaska i moc pomogą mi także przyjąć Twoje rozwiązanie.
Proszę Cię o to w Imieniu Pana Jezusa Chrystusa.
Amen.